W Białymstoku w części środowisk kulturalnych rozgorzała dyskusja na temat zasadności ogłaszania konkursów na stanowiska dyrektorów miejskich instytucji kultury. Jest to skutek ogłoszenia przez prezydenta Białegostoku chęci kontynuacji współpracy z dotychczasowymi dyrektorami bez konkursów na ich stanowiska. Pierwszy był list do prezydenta od środowisk kulturalnych, który pozostał bez odpowiedzi, następnie uruchomiono petycję, którą podpisują osoby z całej Polski.

W związku z tymi wydarzeniami zawiązała się Obywatelska Inicjatywa Halo Białystok, która zorganizowała debatę „Kultura i demokracja. Współpraca, sprawczość i znaczenie kultury”. W debacie wzięli udział przedstawiciele białostockiego środowiska kulturalnego, osoby z Ministerstwa Kultury oraz Magazynu Szum. Na debacie nie pojawili się za to przedstawiciele miasta, co sprawiło że debata raczej była omawianiem problemu związanego z konkursami niż wymianą poglądów nad ich zasadnością lub jej brakiem w kontekście białostockim.

Dlaczego warto ogłaszać konkursy?

Konkursy warto ogłaszać wtedy i tylko wtedy jeżeli organizator jest otwarty na zmiany. Chce wówczas poznać inne strategie, niż ta którą ma osoba aktualnie piastująca stanowisko. Być może te strategie będą słabsze niż obecna, więc osoba zarządzająca instytucją pozostanie dalej. Rozpisanie konkursu dawałoby możliwość prezentacji różnym kandydatom swoich wizji, zaś komisji realnej oceny czy potrzebne są zmiany. To też często mobilizacja osób aktualnie zarządzających, które z biegiem czasu mogą popaść w rutynę działań, brak otwartości. To też możliwość zabrania głosu dla środowiska kulturalnego, które może udzielać poparcia danym kandydatom. Konkursy mają to do siebie, że że zazwyczaj pojawiają się na nich ludzie z branży, Ci którym kultura jest czymś więcej niż tylko kolejną pracą. Wówczas jest wielce możliwe, że instytucja pod takim przewodnictwem będzie bardziej skierowana na realizację celów statutowych, otwarta i lepiej działająca.

Dlaczego nie warto ogłaszać konkursów?

Konkursów nie warto ogłaszać wtedy, kiedy organizator ma w planie powołanie konkretnego kandydata na to stanowisko. Gdy jest to aktualny dyrektor, to jego praca, plany i wizje są znane organizatorowi. Jeżeli ma to być ktoś nowy, to czasami są to osoby, które rzeczywiście znają się na pracy w kulturze, choć nie brakuje sytuacji, że są to ludzie, którym po wyborach trzeba dać pracę, a kultura wydaje się być branżą dla każdego. Te dwa przypadki choć różne w motywacjach i potencjalnych skutkach dla uczestników kultury z punktu widzenia organizatora i przepisów są dozwolone. Powoływanie w ten sposób może budzić sprzeciw pracowników i środowiska, ale z drugiej strony nie naraża na niepotrzebną stratę czasu i energii osób, które wezmą w tym konkursie udział oraz nie rozpala złudnych nadziei na zmiany wśród kadry i środowiska. Czasami w środowisku pojawiają się głosy, że dany konkurs jest ustawiony i nie warto w nim brać udziału. Jeżeli jest tego bardzo duże prawdopodobieństwo często potencjalni kandydaci nie biorą w nich udziału. Nie brakuje konkursów, gdzie jest tylko jedna osoba, która wzięła udział w konkursie.

Białostocki orzech do zgryzienia

Kadencje mają być przedłużone dyrektorom Białostockiego Teatru Lalek, Muzeum Wojska, Galerii Arsenał, Galerii im. Sleńdzińskich, Domu Kultury Śródmieście i Białostockiego Ośrodka Kultury. Jak to w takich przypadkach bywa miasto zaczerpnęło opinię od stowarzyszeń. Zazwyczaj w takich przypadkach są one pozytywne. Patrząc okiem uczestnika kultury, instytucje te działają lepiej lub gorzej. Patrząc z perspektywy pracowników i środowiska bywa to różnie. Jedni są zadowoleni, inni nie. W każdym bądź razie Ci, którzy widzą potrzebę zmian, nie za bardzo mogą oficjalnie zabrać głos, ponieważ dotyczy to ich przełożonych. Być może dlatego na debacie było tak mało osób, a list do Prezydenta Białegostoku podpisały głównie osoby spoza białostockich instytucji kultury. Dla organizatora, przynajmniej z formalnego punktu widzenia wszystko jest w porządku, więc po co to zmieniać? Głosy części „środowiska” o zabetonowaniu białostockiej kultury mogą być zbyt mało znaczące zwłaszcza przed wyborami.

Jak się zakończy ta sprawa? W mojej opinii aktualni dyrektorzy zostaną, ponieważ te decyzje już zostały podjęte. Części środowiska Oni pasują. Inicjatywa Halo Białystok może być pierwszym krokiem do zmian w sposobie powoływania kandydatów w przyszłości. Mam nadzieję że tak się stanie, pierwszą okazją może będzie nowa instytucja kultury, którą che otworzyć jedna z kandydatek do Rady Miasta Białystok.

Profil Facebook inicjatywy Halo Białystok

Debatę możecie obejrzeć tutaj

Link do petycji tutaj

Fot.  Debata (26 marca 2024)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *