Na początku listopada w Warszawie odbędzie się współKongres Kultury, który ma być pierwszym od dawna miejscem dialogu i przestrzenią do zabrania głosu dla każdego z szeroko rozumianego środowiska kultury. Czy się to uda? Może być trudno.
Idea współKongresu zakłada szerokie porozumienie osób, grup i środowisk w kwestii przyszłości kultury w Polsce. By to osiągnąć i należycie zorganizować wydarzenie powołany został zespół programowy złożony z osób reprezentujących różne instytucje kultury oraz sztuki, zwłaszcza z dużych ośrodków miejskich. By dać środowisku ludzi kultury możliwość realnego wpływu na kształt programu ogłoszono otwarty nabór na tematy debat, które mają się pojawić na współKongresie.
Klęska urodzaju?
Liczba zgłoszonych tematów (prawie 250), z czego formalnie pod głosowanie przeszło 199 pokazuje jak wielka jest potrzeba różnych środowisk, by mówić o swoich problemach, potrzebach i potencjałach. Zgłoszone debaty podzielono na 12 kategorii między innymi: animacja, edukacja artystyczna i kulturalna, polityki, strategie, programy, zarządzanie, wyzwania i idee, więzi, wspólnoty samorozwój czy kultura lokalna i regionalna. Finalnie ma zostać wybranych 20 tematów. Głosować na nie mogą osoby, które się zarejestrowały na współKongres do dnia rozpoczęcia głosowania (2200 osób). Każda osoba może oddać głos na 5 debat. Często jest to trudny wybór.
współJarmark
Po rozpoczęciu głosowania wystartowała kampania. Animatorzy, instytucje, organizacje i osoby im sprzyjające prowadzą agitację. Nie wiele osób z prawem głosu podejmie trud, by przeczytać dokładnie opisy wszystkich 199 zgłoszonych tematów. Stąd też wiele głosów zależy od skutecznych działań informacyjnych i promocyjnych osób i środowisk zgłaszających debaty. Obserwując media społecznościowe sowich znajomych przypomina mi to jarmark lub przedwojenny bazar, na którym mamy pełno towarów, zaś sprzedawcy w najbardziej wymyślny i finezyjny sposób nawołują by się zainteresować tym oferowanych przez nich. Dzięki temu dowiedziałem się o kilku ciekawych tematach debat, do których pewnie bym nie dotarł, gdyby nie polecały ich osoby, które mam w znajomych w swoich mediach społecznościowych. Jak kiedyś podczas spotkań kupieckich panował tzw. „pokój jarmarczny”, który gwarantował bezpieczeństwo i brak konfliktów między kupcami, tak dziś z przyjemnością patrzę jak różne osoby i grupy, którym na co dzień nie zawsze jest po drodze lub są nieformalną konkurencją wzajemnie polecają swoje tematy, ponieważ dotyczą tej samej dziedziny kultury. Sam też zachęcam do głosowania na tematy zgłoszone przez organizacje, z którymi jestem związany. Mam nadzieję że kogoś przekonałem.
Jakie tematy pojawią się na współKongresie Kultury? Dzięki temu, że każdy ma 5 głosów rosną szanse wielu zgłoszonych debat. Po zagłosowaniu na tematy zgłoszone przez siebie, swoje organizacje lub najbardziej bliskie temu w czym się działa na co dzień, można zagłosować na te z innych dziedzin. To bardzo dobrze, że stworzono możliwość ludziom kultury wprowadzenia do programu tego, co dla nich jest ważne. Jednakże, jako że głos mają osoby zarejestrowane wydaje się, że usłyszymy tematy nie zawsze ważne dla środowiska kultury polskiej jako ogółu, ale te ze środowisk kulturalnych, które się najbardziej zmobilizowały żeby przybyć na to wydarzenie.
Niezależnie od tego, jakie tematy debat zostaną wybrane, to warto wziąć udział w współKongresie Kultury. Każde tego typu działanie jest okazją do spotkania ludzi, inspiracji i dzielenia się dobrymi praktykami.
Jeżeli poniższe tematy są wam bliskie, to zachęcam Was do głosowania na debaty:
61. Kultura lokalnie skuteczna
71. Animator/ka oraz edukator/ka – pilnie potrzebny zawód (w) przyszłości.
75. Uniwersum kultury w bibliotece – możliwości, potrzeby, wyzwania.
155. Kultura na marginesie. Dlaczego państwo polskie dyskryminuje instytucje kultury?
173. Biblioteki publiczne jako nieoceniony kapitał społeczny.
Dziękuję.