Tydzień po NieKongres– a nie było czasu (Lato w teatrze, OFF Polska, Województwo Podlaskie i wypad do Teatr Rozrywki), by go głębiej podsumować, choć naprawdę jest o czym mówić: o dobrych rzeczach, refleksjach i obawach i nadziejach.
NieKongres Animatorów i Animatorek Kultury to wydarzenie, które narodziło się jako sprzeciw wobec nieobecności animatorów kultury w ogólnopolskiej dyskusji o kulturze – tak jakby nie istniały tysiące ośrodków kultury i ludzi codziennie w nich działających na tzw. „pierwszej linii”. Po 15 latach pracy środowisk, NieKongres jest współorganizowany przez Narodowe Centrum Kultury , a obecna na nim była Ministra Kultury. Gratulacje!
Ja – w kilku rolach: aktywista kulturalny, animator, przedsiębiorca (tak, od miesiąca prowadzę działalność gospodarczą).
Ja – aktywista kulturalny
Działam w różnych organizacjach kulturalnych, które walczą o poprawę warunków w sektorze (np. trzynastki, autonomia, wzrost presitżu). Głównie w Stowarzyszenie Dyrektorów i Dyrektorek Samorządowych Instytucji Kultury, Forum Kraków, Labib. NieKongres to świetna okazja do spotkania ludzi z tych organizacji – rozsianych po całej Polsce.
Szkoda tylko, że w tym roku nie będzie więcej tak dużych wydarzeń, na których można spotkać tylu znajomych i poznać nowych. To ważna przestrzeń, by zabierać głos w imieniu małych instytucji kultury i małych miejscowości – często niewidocznych z perspektywy centrali, choć też nie zawsze chętnych, by być zauważonymi.
Dwa lata temu w Gdańsku byłem jedyną osobą z województwa podlaskiego, w tym roku było nas już pięcioro – ale nadal uważam, że to za mało. Mam nadzieję, że za dwa lata będziemy licznym środowiskiem.
Ja – animator
Po tym NieKongresie naszła mnie refleksja: chyba rzeczywiście jestem animatorem animatorów. Sporo osób dziękowało mi za pomoc, inspirację, łączenie ludzi i ich promowanie – również tych, którzy nie zawsze mają odwagę się promować.
Po to właśnie powstała Podlaska Sieć Kultury – by sieciować i pokazywać pracę ludzi z podlaskiego .
Na NieTargach mieliśmy stoisko, gdzie wspólnie z Mila Wyszkowska Agnieszka Jakubicz opowiadaliśmy o twórcach z Bazy Podlaskiej Sieci Kultury, zachęcaliśmy do odwiedzania naszych stron i nawiązywania współpracy.
Dziękuję wszystkim, którzy poświęcili chwilę, by porozmawiać o podlaskich twórcach i animatorach. Dziękuję też tym, którzy wzięli udział w akcji pocztówkowej – z życzeniami dla podlaskich animatorów. Tam naprawdę były piękne słowa.
Ja – przedsiębiorca kulturalny
To chyba wcześniej czy później musiało się wydarzyć. Od początku czerwca oficjalnie prowadzę działalność gospodarczą (tak, wystawiam faktury – wiem, że księgowe to lubią).
Na NieTargach byłem w podwójnej roli – jako prywatny animator i jako przedstawiciel Podlaskiej Sieci Kultury. Na początku miałem wątpliwości – czy wypada. Pomogli mi je rozwiać Marek Sztark i Aleksandra Chomik oraz inni.
Trochę opowiadałem o tym, co robię – o współpracy z Krzysztof Zemło w Teatr Łątek Supraśl, o Mateusz Tymura i Fundacja Teatr Latarnia, o EON teatr VR ,projekcie z Paula Czarnecka i Karolina Czarnecka w ramach (OFF Polska), działaniach jako animator w Dom Kultury +, o warsztatach i innych aktywnościach.
Jeśli szukacie kogoś do współpracy – dajcie znać. Może coś razem zrobimy? Może zechcecie bym się podzielił swoim doświadczeniem?
Nowe opowieści w Nowej Hucie
NieKongres odbywał się pod hasłem „Nowe Opowieści”.
Nie ukrywam – rozmach wydarzenia mnie zaskoczył. Było bogato – merytorycznie, lokalizacyjnie i organizacyjnie. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie: warsztaty, spotkania, wykłady, czas na relaks i rozmowy (choć jego zawsze za mało). Miałem wrażenie (jak zresztą zawsze na NieKongresach), że większość uczestników to przedstawiciele instytucji z dużych miast. Jak to zmienić? Może tematy wydają się zbyt odległe od realiów prowincji? Ale przecież z każdego miejsca można przywieźć coś, co da się zaadaptować do działań nawet w najmniejszej miejscowości. Może to kwestia terminu – koniec roku, dni miast i wiosek?
Ogromne wrażenie zrobiła na mnie mozaika instytucji – od małych osiedlowych po „molochy” jak Nowohuckie Centrum Kultury. Każde z tych miejsc ma swoją duszę. Wystarczy chwila rozmowy z ludźmi, którzy je tworzą – z tymi, którym się po prostu chce.
Jak to bywa przy tego typu wyjazdach – podejrzałem kilka rozwiązań, zrobiłem zdjęcia, złapałem pomysły do dzielenia się podczas warsztatów i własnych działań. Podróże po kulturze i spotkania z ludźmi – zawsze mnie inspirują i budują.
Dla mnie nową opowieścią – a może jej początkiem – było móc na spokojnie porozmawiać z ludźmi z Podlasia. Na co dzień jesteśmy zabiegani, nie ma czasu na dłuższe rozmowy, a jeśli już, to zwykle tylko o bieżących projektach.
Wierzę, że z tej podróży zrodzi się coś realnego – coś, co będzie wsparciem dla podlaskich animatorów i animatorek kultury.
Dziękuję za pociągowe i „podbaranie” dyskusje – Mila Wyszkowska i Agnieszka Jakubcz Aga! Dzięki też za wsparcie na NieTargach. Super było spotkać białostockie animatorki z instytucji miejskich Róża Gajek i Monika Marciniak.
Nową opowieścią było też spotkanie osób z Podlasia, które wyjechały i tam się realizują. Choć wiadomo – najlepiej, gdyby te potencjały mogły rozwijać się tutaj. Niestety nie zawsze odpowiedni ludzie trafiają w odpowiednie miejsca, więc Ci odpowiedni realizują się gdzieś indziej – ale to już stara historia.
Podsumowując
NieKongres w Krakowie dobiegł końca. Kolejny za dwa lata – w Katowicach. Marzy mi się, by podlaska kultura była na tyle zintegrowana, silna i otwarta na innych, by stworzyć przestrzeń do organizacji NieKongresu u nas. Potencjał już jest!
Podziękowania dla Krakowskich Animatorów za tak wielki kawał roboty!