Partycypacyjny dom kultury – czyli jaki?

Wiele lat temu spotkałem się partycypacyjnym modelem instytucji kultury i bardzo do mnie ta idea przemówiła. Uważam, że właśnie domy kultury, będące na pierwszej linii upowszechniania kultury, powinny działać w partnerstwie z uczestnikami.

Partycypacja w kulturze

Partycypacja w sektorze kultury zazwyczaj odbywa się w dwóch zakresach. Pierwszy to współudział w kosztach realizacji wydarzeń. Ogłaszane są budżety partycypacyjne, gdzie to obywatele decydują o celu przeznaczenia środków. W ten sposób środki przeznaczane są na wiele wartych uwagi inicjatyw. W sferze pozakulturalnej często wygląda to tak, że zgłaszane są projekty, które powinny być zorganizowane przez samorządy, ale wiecznie brakuje na to pieniędzy np. remonty placów zabaw, chodników, szkół, czy innych jednostek i instytucji. Drugim, moim zdaniem ważniejszym zakresem partycypacji jest program działania. Warto go opierać nie tylko o panujące trendy w kulturze i sztuce, ale również o potrzeby mieszkańców i dziedzictwo miejsca. Czasy, gdy domy kultury były „świątyniami sztuki” bądź „przechowalnią” dla osób, którym trzeba się odwdzięczyć po wyborach w wielu miejscach przeszły do historii. Domy kultury, które działają dobrze dziś, to przede wszystkim wykwalifikowana kadra, która pracuje dla dobra mieszkańców, w oparciu o ich potrzeby i współpracę.

To nie łatwe

W wielu instytucjach partycypacyjny model działania jest wręcz niemożliwy. Trudno jest dopuścić do współdecydowania gości np. Zamku Królewskiego czy Muzeum Narodowego. Niemniej jednak nawet i w takich instytucjach można zaleźć obszary, w których to uczestnicy będą mogli zabrać głos. Domy/centra/ośrodki kultury zwłaszcza te w małych miejscowościach są miejscami, gdzie taki model może swobodnie działać. Przy wielu instytucjach działają rady programowe, które są głosem doradczym dyrektora. Przeprowadza się badania potrzeb, współpracuje przy tworzeniu imprez i wydarzeń. Pracownikom instytucji kultury może być miejscami to uciążliwe. Dodatkowe zadania, współpraca z osobami, które mają świetne pomysły, ale nie bardzo potrafią się do nich zabrać, konflikty. Ponadto lęk przed konkurencją o miejsce pracy w domu kultury (często nieuzasadniony). Warto przebrnąć przez te problemy, jeżeli finalnie mamy wydarzenie, które skupia wiele osób i jest zbudowane wspólnie z partnerami społecznymi.

Partnerstwo, a nie sterowność

Przy stosowaniu partycypacyjnego modelu kultury, należy pamiętać, aby proces ten był partnerski. Łatwo wpaść, szczególnie w mniejszych miejscowościach w pułapkę wykonawstwa. Niejednokrotnie stowarzyszenia wymuszają na instytucjach kultury działania, w przygotowaniu których same nie chcą uczestniczyć. Nieraz ze swoimi pomysłami kierują się bezpośrednio do wójta. Wiedząc jak liczebny jest potencjalny elektorat złożony z członków stowarzyszenia, zleca się realizację przedsięwzięcia domowi kultury, który nie jest już partnerem, a wykonawcą. Takie sytuacje od samego początku mogą budzić problemy we współpracy. Sam kiedyś wpadłem w pułapkę wykonawstwa. W 2011 roku, jeszcze jako pracownik, chciałem wdrożyć partycypacyjny model domu kultury. Zorganizowałem Choroszczańskie Forum Kultury – spotkania, które miały na celu poznanie potrzeb oraz zawiązanie współpracy ze stowarzyszeniami i animatorami z gminy Choroszcz. Nie minęło wiele czasu, jak owe spotkania zmieniły się w „koncerty życzeń”, które ma realizować centrum kultury, bez niczyjej pomocy i wsparcia finansowego. Forum ostatecznie się rozwiązało, a ja już jako dyrektor przyjąłem inny model działania.

Razem możemy więcej

Podczas mojej pracy w choroszczańskim centrum zawsze starałem się brać pod uwagę potrzeby mieszkańców i budować partnerstwa. W 2017 roku wzięliśmy udział w programie Dom Kultury +, dzięki któremu powstała diagnoza potrzeb. To dzięki informacjom w niej zawartych udało się stworzyć wiele wydarzeń i uruchomić zajęcia, na które chętnie uczęszczało wiele osób. Razem zrobiliśmy wiele wydarzeń: pokazy filmowe z Akcją Katolicką (zawsze prawie pełna sala), Poniedziałki i Kawiarnie Historyczne z Towarzystwem Przyjaciół Choroszczy, Dzień Flagi oraz wydawnictwa historyczne ze stowarzyszeniem Pamięć i Tożsamość Skała, wystawy, spotkania i zajęcia z Kołem Emerytów i Rencistów, Klub Gier z wolontariuszami, koncerty ze scholami, turnieje sportowe, imprezy charytatywne, Terenowe Centra Kultury, które działały w sołectwach i wiele, wiele innych. Jedną z najciekawszych akcji opartych o współpracę było powstanie społecznej galerii „Ucieczka z Szuflady”. Myślę, że wiele osób mogło poczuć że, przychodząc do centrum są u siebie i zawsze mogą liczyć na pomoc.

Co z celami?

Czy partycypacyjny model domu kultury można realizować zgodnie z celami statutowymi? Jak najbardziej. Model ten pozwala na lepszą realizację celów, zgodnie z potrzebami i w oparciu o współpracę. Mądre kierowanie procesem partycypacyjnym pozwoli na zbudowanie dobrych relacji z odbiorcami, oraz sprawi, że będą oni traktowali dom kultury jako tzw. „trzecie miejsce”. Jeżeli mamy na celu działanie na rzecz mieszkańców i ich dobra, realizując misję domu kultury polecam szczerze działania partycypacyjne. Razem możemy więcej.

Badanie potrzeb kulturalnych mieszkańców Choroszczy w ramach
programu Dom Kultury+ (2017)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.