Online też może być fajnie

Właśnie skończył się czas zgłoszeń do XVII edycji Szkoły Liderów PAFW. Wiele wskazuje na to, że może odbywać się online. Choć taka forma nigdy nie da tylu możliwości i emocji co spotkania na żywo, to przy dobrze obmyślanej formule online, też może być ciekawie. Tak było na ostatnim zjeździe XVI edycji.

Online vs rzeczywistość

Od absolwentów szkoły liderów słyszałem niejednokrotnie, że ten czas na zjazdach to wiele cudownych chwil, wielka dawka wiedzy, ale przede wszystkim nowe znajomości i przyjaźnie, które zostają na wiele lat. Aktualna XVI edycja niestety raczej nie będzie mogła tego doświadczyć. Szalejąca pandemia do tej pory pozwoliła na zjazd na żywo tylko raz i to w ograniczeniu do 12 osób. Rocznik został podzielony na 4 grupy, które spotykały się w różnych miejscach Polski. Inne zjazdy odbyły się w sieci. Było na pewno inaczej, ale czy gorzej?

Namiastka normalności

Organizatorki (Agnieszki z Fundacji) zjazdów online włożyły dużo pracy, aby pomimo, iż są online, to były przestrzenią do spotkań i wymiany doświadczeń. Przed pierwszym zjazdem przysłano nam pakiety (kubek, herbata. zawieszki na drzwi, wskazówki dotyczące uczestnictwa). Program został tak ułożony, by znalazły się w nim przestrzenie na swobodne rozmowy. Każdy dzień zaczynał się „kawą” czyli 30 minutami przed rozpoczęciem programu, podczas których można było doświadczyć luźnych rozmów. Uczestniczyło w nich prawie 50 osób. Potem ogólne wykłady, warsztaty w mniejszych grupach. Możliwość przechodzenia pomiędzy pokojami. Wieczorne spotkania na rozmowy i wymianę doświadczeń. To wszystko dawało duże poczucie swobody. Program spotkania z linkami umieszczony był na tablecie. Znalazła się tam też specjalna kolumna na wrzutki i notatki uczestników. Po zjeździe jest to ciekawa baza wiedzy i inspiracji.

Włącz kamerę

Co ciekawe na tym spotkaniu niemal wszyscy uczestnicy mieli włączone kamery. Pozwalało to na lepsze zbudowanie więzi i nawiązywanie kontaktów. Zawsze lepiej widzieć człowieka, niż czarny kwadrat z białym napisem. Ostatnio brałem udział w spotkaniu Stowarzyszenia Bibliotekarzy. Tam z kolei kamery miała włączona tylko garstka osób. Wiem skąd byli ludzie, ale nie mam pojęcia jak wyglądali. W relacjach warstwa niewerbalna ma duże znaczenie. Przy wyłączonej kamerze trudno jest odczytywać dokładnie intencje osoby mówiącej.

Trzeba się przyzwyczaić

Obostrzenia, które zostały wprowadzone z powodu pandemii spowodowały gwałtowną zmianę w sposobach komunikacji i pracy. Chyba nikt już nie wierzy, że wróci świat sprzed 2020 roku. Praca, nauka, komunikacja, uczestnictwo przy użyciu narzędzi wirtualnych będzie coraz powszechniejsze. Chodź nigdy nie zastąpią one spotkań i doznań w przestrzeni realnej, to możemy sprawić, aby podczas korzystania z nich, doświadczyć jak najbardziej drugiego człowieka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.