We wrześniu dzieci i młodzież wracają do szkół. W wielu ośrodkach kultury wraz początkiem roku szkolnego ruszają zajęcia edukacji artystycznej. W zależności od instytucji różni się ona jakością i dostępnością. Ważne jednak, że daje możliwość rozwoju i pogłębiania pasji.

Czego Jaś się nie nauczył…

Edukacja artystyczna w polskim systemie edukacji zazwyczaj jest traktowana po macoszemu, to wiadomo nie od dziś. Zajęcia artystyczne czy też z wiedzy o kulturze, poza sprofilowanymi szkołami są uważane jako drugiej kategorii. Liczba godzin w tygodniu jest niewielka, a prowadzący są to często osoby, dla których to dodatkowy przedmiot poza głównym. Samej wiedzy o kulturze, sztuce czy uczestnictwie uczniowie dowiadują się głównie na Języku Polskim. Jakość i profesjonalizm podczas prowadzenia szkolnych zajęć dotyczących sztuki i kultury często ma wpływ na ich postrzeganie przez człowieka przez resztę jego życia. Lęk przed teatrami, operami, galeriami nie bierze się znikąd. Niejednokrotnie jest to piętno odciśnięte w okresie szkolnym. Ja miałem to szczęście, że trafiłem na dobrych nauczycieli Języka Polskiego i Wiedzy o Kulturze, którzy rozwinęli we mnie zamiłowanie do kultury i sztuki. Wiele osób takiego szczęścia nie miało.

Artystyczna edukacja pozaszkolna

Większość instytucji kultury (domy kultury, muzea, galerie, teatry a czasami kina) poza organizacją swojej podstawowej działalności prowadzą dodatkowo edukację. W zależności od instytucji oferta zajęć bywa naprawdę różna ze względu na treść i jakość. Są instytucje, które zatrudniają do prowadzenia zespołów i sekcji specjalistów ogólnopolskiej klasy. Są też takie, w których zajęcia są prowadzone przez pracowników lub wolontariuszy bez specjalistycznego przygotowania. Najwięcej edukacji artystycznej prowadzą Młodzieżowe Domy Kultury, które podlegają pod Ministerstwo Edukacji, a instruktorzy tam zatrudniani są na takich samych zasadach jak nauczyciele. Niezależnie od rodzaju instytucji i obszerności jej oferty, każda z nich pełni bardzo ważną rolę. Pozwala na rozwój uczestnikom zajęć, naukę dziedzin sztuki, o które w szkołach trudno. Należy wspomnieć też, że z oferty edukacyjnej instytucji kultury korzystają też osoby dorosłe, o których należy pamiętać przygotowując ofertę.

Edukacyjne wyzwania

Prowadzenie edukacji artystycznej dla instytucji zawsze jest wyzwaniem. Jedne są lepiej przygotowane do tego typu działań, inne mniej. Rodzi to bardzo dużą różnorodność w ofercie instytucji kultury. W dwóch gminach o podobnej wielkości i budżetach sytuacja edukacji może wyglądać zupełnie inaczej. W jednych gdzie priorytetem jest organizacja imprez i festynów prowadzenie zajęć schodzi na drugi plan, lub nie odbywają się w ogóle. W innych gminne ośrodki kultury głównie są po to, by w nich odbywały się zajęcia i spotykali się mieszkańcy. W jednych ośrodkach zajęcia są bezpłatne, w drugich są płatne symbolicznie, w trzecich są w cenach zbliżonych do sektora prywatnego. Każda instytucja decyduje sama (lub w porozumieniu z organizatorem) jaki model działania przyjmie. Prowadzenie przez instytucję edukacji artystycznej stawia przed nią kolejne wyzwania. Takim może być chociażby pozyskiwanie uczestników zajęć. O ile w małych miejscowościach zazwyczaj dom kultury i szkoła to jedyne miejsca, w których można brać udział w dolotowych zajęciach, o tyle w wielkich miastach i ich okolicy konkurencja jest duża. Gdy zarządzałem domem kultury w Choroszczy (15km od Białegostoku) nieustannie zmagaliśmy się z odpływem uczestników do białostockich instytucji, które oferowały o wiele lepsze warunki niż my mogliśmy zapewnić. Z drugiej strony miałem ten komfort, że instruktorzy prowadzący zajęcia w Białymstoku bez problemu mogli podjąć pracę w Choroszczy. Wiem, że w miejscach oddalonych od dużych ośrodków miejskich jest problem z zatrudnieniem kadry, której po prostu nie opłaca się dojeżdżać lub nie stać instytucji by zapłacić odpowiednio instruktorom.

Środowisko domu kultury

Moim zdaniem prowadzenie edukacji artystycznej przez instytucje kultury poza dawaniem uczestnikom możliwości rozwoju i uczestnictwa w dodatkowych formach zajęć ma jeszcze jedną ważną cechę. Buduje ona środowisko domu kultury. Wszyscy uczestnicy, rodzice, kadra tworzą pewną społeczność, która sprawia, że dom kultury żyje. Często na wydarzeniach pojawiają się uczestnicy zajęć oraz ich rodziny. Wokół grup zajęciowych tworzą się pewnego rodzaju rady, które wspierają ich działalność. Pamiętam jak z powodu pandemii zabroniono organizacji zajęć. Wchodząc do centrum kultury spotykało się ciszę, gdzie wcześniej panował gwar uczestników zajęć i gości. Tych wszystkich, którzy tworzyli środowisko naszej instytucji. Ta cisza była bardzo wymowna. Pokazywała brak ważnej części instytucji. Warto dbać o tych wszystkich ludzi, bo dzięki nim i dla nich działają ośrodki kultury.

Edukacja artystyczna prowadzona przez domy kultury zwłaszcza w małych miejscowościach często jest jedyną formą spędzania czasu w kreatywny sposób. Jest ona ciekawym sposobem rozwijania pasji i zainteresowań. Warto zadbać, by była na odpowiednim poziomie, a uczestników zajęć traktować jak przyjaciół i gości a nie zwykłych klientów. Instytucja kultury to nie fabryka czy sklep. Tu liczą się ludzie i relacje, o czym kadry kultury zawsze powinny pamiętać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *