Żadne miasto nie ma tego co ma Wasilków… rok w MOAK-u

Dnia 20 września 2022 roku mija rok odkąf realnie rozpocząłem pracę w Miejskim Ośrodku Animacji Kultury w Wasilkowie. Wtedy jeszcze nie wiedziałem do końca na co się piszę, ale charyzma dyrektora, dobre rekomendacje co do ośrodka Poli Rożek (Animatorki DK+) oraz świeżo ukończona szkoła Liderów PAFW sprawiły, że w myśl powiedzenia bój się i rób podjąłem się tej przygody. Cieszę się, że mi zaufano i pozwolono dołączyć do tego wielobarwnego zespołu osobliwości, tworzących wasilkowską kulturę.

Początki

Wchodzenie w nowy zespół zawsze jest wymagające zarówno od zespołu jak i od nowego pracownika. Mnie przyjęto bardzo ciepło. Gorący też był chrzest bojowy podczas I Festiwalu Rzeka Ognia. W nowym miejscu obserwowałem jak działa ta instytucja. Nie wszystkie rzeczy mi pasowały, a niektóre wręcz przeszkadzały. Z biegiem czasu i kolejnych wspólnych przedsięwzięć myślę, że jako zespół nauczyliśmy się siebie nawzajem. Udało mi się przekonać dyrekcję i współpracowników do wprowadzenie pewnych zmian, które myślę, że służą nam jako kadrze oraz odbiorcom kultury. Dziś współpraca przebiega jak to w pracy z ludźmi. Często lepiej, rzadko gorzej, ale zazwyczaj z osiągniętymi celami.

Taka praca

Jak się pracuje w Miejskim Ośrodku Animacji Kultury? Mi dobrze. Poza stałymi wydarzeniami, tymi mniej lub bardziej lubianymi przez kadrę, które każda instytucja musi robić jest wiele miejsca na inicjatywy pracowników i ich wcielanie. Dyrektor Karol Świetlicki, o ile wydarzenie ma merytoryczne uzasadnienie zgodności z calami działania ośrodka kultury (a tych jest naprawdę wiele), zawsze pozwala sprawdzić pomysły w realizacji. Niektóre się przyjmują i zostają, inne naturalnie zostają odłożone. Zespół jest bardzo różnorodny z różnym doświadczeniem pracy w kulturze. Nie wiem jak było wcześniej, ale w tej chwili widać w nim chęć rozwoju, poznawania nowych inspirujących miejsc i działań, by móc to stosować w codziennej pracy. Ta nasza różnorodność osobowości, myślę że choć czasem może przysparzać kłopotów, to częściej jest naszą siłą. Pracując tutaj już nie jako dyrektor, a szeregowiec mniej problemów zaprząta moją głowę, co pozwala mi się na angażowanie w inne kulturalne i społeczne projekty.

Ośrodek z przejściami

Miejski Ośrodek Animacji Kultury to instytucja po przejściach. Chciano ją zlikwidować, w pewnym momencie zwolniono całą kadrę nie zapewniając żadnej ciągłości przekazywania doświadczania przez pracowników. Przez lata ośrodek nie miał też swojego miejsca. Biuro tułało się po różnych wynajmowanych lokacjach, a działania były prowadzone w oparciu o świetlice i teren. Od roku w byłej siłowni przy ulicy Żurawiej 13 znajduje się nasza główna siedziba. Do dyspozycji jest sala wielofunkcyjna służąca za galerię, sale konferencyjną, salę spotkań, kinowo-teatralną oraz koncertową. Jest też mniejsza sala lustrzana do zajęć z tańca i gimnastyki. Może to nie wiele, ale wystarczająco, by mieć swoje miejsce do działań. Adres Żurawia 13 zaczyna funkcjonować w zbiorowej świadomości mieszkańców Wasilkowa jako siedziba MOAK-u, miejsca otwartego i przyjaznego.

Ludzie

Instytucję kultury tworzą ludzie. Kadra w nim pracująca, partnerzy, wolontariusze oraz odbiorcy. W Miejskim Ośrodku Animacji Kultury w Wasilkowie, pierwsze co przykuło moją uwagę oraz bardzo mi odpowiadało to kontakt instytucji ze społecznością lokalną. Do ośrodka często zaglądają różne osoby, które budują środowisko ośrodka. Z racji małej siedziby i ograniczonej liczby pomieszczeń osoby przychodzące na zajęcia nawiązują kontakt z kadrą, są obecni. Można z nimi porozmawiać, pożartować oraz poznać ich potrzeby związane z działalnością kulturalną MOAK-u. Silna jest też współpraca z organizacjami takimi jak OSP, Seniorzy, Harcerze, Koło Mam, Miłośnicy Gier, Krajobraźnia (grupa fotograficzna powstała w ramach DK+), wolontariuszki wolontariusze, artyści i artystki czy Kreatywny Wasilków – stowarzyszenie, o którym można napisać długi artykuł i stawiać za wzorcowe. Ci wszyscy ludzie są obecni w życiu ośrodka, można z nimi rozmawiać, nawiązać znajomości. Nie jest to anonimowa grupa, która się pojawia i znika tuż po wydarzeniu.

Budujemy

Jako że Miejski Ośrodek Animacji Kultury w Wasilkowie ma w końcu swoje miejsce, umożliwia mu to więcej działań. W 2021 roku instytucja wzięła udział w Programie Dom Kultury Plus (dlaczego warto piszę tutaj). Powstała diagnoza potrzeb, która jest drogowskazem. W tym roku kadra mierzy się z programem Zaproś nas do Siebie, który według mnie był bardzo potrzebny by w to miejsce wprowadzić jeszcze więcej energii i entuzjazmu. Pojawiają się nowe działania i formy współpracy. Ja osobiście przyniosłem do Wasilkowa doświadczenia z Choroszczy. Uruchomiliśmy klub gier (razem z Pawłem, który tyle lat współpracował z Choroszczą), robimy wystawy, budujemy Dyskusyjny Klub Filmowy, dołączyliśmy do Podlaskiej Sieci w ramach Teatr Polska, bierzemy udział w programie Praktykuj w Kulturze oraz prowadzimy wiele innych działań. Dużo się też nauczyłem od zespołu z wasilkowa, co wykorzystuję na innych polach. Myślę że w Wasilkowie jeżeli chodzi o kulturę dzięki otwartości dyrektora i entuzjazmie pracowników będzie działo się coraz lepiej.

Można lepiej…

To hasło wyborcze Burmistrza Wasilkowa,  które mi się podoba, z którym też się zgadzam. Praca w Miejskim Ośrodku Animacji Kultury w Wasilkowie daje mi wiele swobody w kreowaniu działań oraz satysfakcji. Pracują tu i współpracują ciekawe i twórcze osoby. Przez rok nigdy mi się nie zdarzyło, że nie chciało mi się iść do pracy. Istnieje tu przestrzeń dla kadry, odbiorców i partnerów. Dzięki temu z każdym dniem staramy się działać tak, by oferta ośrodka była jak najlepsza dla odbiorców. Cieszę się że tu trafiłem i mi zaufano.

Podczas montażu wystawy malarstwa intuicyjnego.
Po pierwszej imprezie ze współpracownikami.
20 września 2021 i 20 września 2022

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.